Info:
Linki:
Rekrutacja:
Skład:
Archiwum
{archiwum}| Shura w końcu w gąszczu kobiet wypatrzył Merenwen. Poszedł w jej kierunku i zawołał ją. - Merenwen! Merenwen! Nic. Nie zareagowała. Szła szybkim krokiem. Zajęta swoimi myślami. Dziewczęta w bieli dygały i usłużnie schodziły jej z drogi. Może z obawy o własne zdrowie, bo Brązowa byłą tak zamyślona, że pewnie nie zauważyłaby, gdyby kogoś stratowała. - Merenwen! – saint nadal ją gonił. – Merenwen Sedai! O dziwo zatrzymała się. Przez głowę sainta przeszła myśl, że pewnie dalej by ją tak gonił, gdyby nie użył słowa ‘sedai’. - Słucham. – rzuciła podenerwowanym tonem. - Chcę wrócić do domu. Przez ułamek sekundy patrzyła na golda, jakby go nie zrozumiała. - Tak po prostu? - Owszem, czy to takie dziwne? Brązowa zmarszczyła brwi. - Znajdź Kamień Portalu, wybierz odpowiednie symbole i po sprawie. - Nie wiem, które symbole są odpowiednie. – Shura pokręcił głową. - Kamienie Portalu przeplecione są przez wiele rzeczywistości. - Domyśliłem się. Aes Sedai przez dłuższą chwilę patrzyła prosto w jego oczy. I gdyby ktoś zapytał Shurę ile razy ona mrugnęła, gold nie byłby w stanie podać żadnej liczby. Znów miał to wrażenie, że Merenwen czyta jego myśli jak otwartą księgę. Nawet nie zauważył kiedy zrobiła krok w jego stronę. - Weź to. – wcisnęła mu coś do ręki. - Nie wolno ci na to spojrzeć dopóki nie będziesz miał pewności, że jesteś zupełnie sam. Miej go zawsze przy sobie i nie pokazuj nikomu. Gdy położysz się na nocny spoczynek zamknij go w dłoni złożonej na piersi i skup się na nim. Zaśnij myśląc o nim. Śnij o nim. Shura kiwnął głową na znak, że zrozumiał. Merenwen odeszła zająć się swoimi sprawami. Gold spojrzał na swoją zamkniętą dłoń. Złapał się na tym, że nie patrzy na swoją rękę, tylko przysłuchuje się otaczającym go odgłosom. Mógłby się założyć, że nie słyszał ani rozmów, ani kroków kiedy Brązowa udzielała mu instrukcji. Pokręcił głową. Pewnie mu się zdawało. A może ta kobieta użyła na nim tej ich Mocy? Jeśli w jakimś stopniu miało mu to pomóc wrócić do Grecji, to niech Merenwen Sedai robi, co chce. Zacisnął dłoń na małym okrągłym przedmiocie. Odwrócił się na pięcie i ruszył w stronę rozłożystego drzewa. Usiądzie pod nim i pozbiera myśli. Na szczęście do wieczoru nie było daleko. Milo opadł na swoje posłanie i odetchnął z ulgą. Świadomość dobrze wykonanej pracy i pomocy tym ludziom budziła w nim... radość. Sam nie mógł się z tego faktu nadziwić. Zerknął na Shakę. Ten jak zwykle marudził coś o zgubnym działaniu promieni słonecznych na jego skórę i czymś tam jeszcze. Skorupiak przestał słuchać. Przeniósł wzrok na Mu. Aries siedział ze skrzyżowanymi nogami. Plecy i głowę opierał o ścianę, a niewidzące spojrzenie wlepił w sufit. Milo nieznacznie pokręcił głową. Czemu Baran tak martwił się o Shurę? Najwyraźniej musiało chodzić o coś więcej. Ba! Przecież oni też tu utknęli! - Powiedziałeś im? – zagadnął Ariesa. - Tak. Adelis – bo tak miała na imię gospodyni – przygotuje nam prowiant i płaszcze z kapturami. - Doskonale... – uradował się Virgo. - Nie będę musiał tego więcej znosić. Shura zwieńczył wieczorny posiłek kuflem ale. Kiepski trunek. Niejedno z tych gorszych piw, które mógł dostać w domu smakowało przy tym jak produkt z górnej półki. Gold był teraz w swojej komnacie, gotowy do snu. Otworzył dłoń i spojrzał na przedmiot, który dała mu Brązowa Siostra. Szeroki kremowy pierścień, który w pewnym miejscu został skręcony. Przez chwilę zastanawiał się z czego mógł być ów przedmiot wykonany. Jakoś żadna materia nie przychodziła mu na myśl. Ziewnął przeciągle. Zamknął pierścień w dłoni, ułożył ją na piersi i po prostu zasnął. |
| Komentarze: |
| :: 06.05.2007 :: 16:26 :: Vede no włąsnie...niestety może xD no ale tak to juz jest z tymi artystami nie?:>a ja Miluś *^^* jaki on sie...dobry zrobił..pomaga ludziom i jeszcze ma z tego satysfakcje bez zadnego sarkazmu w głosie xD A shaka jak zwykle swoje xDD ja jestem ciekawa teraz jakis en bedzie miał shura:D |
| :: 06.05.2007 :: 16:09 :: Rain moge :D |
| :: 06.05.2007 :: 16:07 :: Shuu Kiepski trunek. Niejedno z tych gorszych piw, które mógł dostać w domu smakowało przy tym jak produkt z górnej półki - gorzej trafić już nie mógł :DDDMOREEEEEEEEEEE!!!!!! We want MOREEE!!!!!!!! :> Robisz smak na więcej i urywasz T_T jak możesz? |
| ownlog.com :: Wróć |